,,Wypadek''
,,Przepraszam kochani, że tak musieliście długo czekać na tą dalszą część mojej książki- postaram się teraz pisać częściej. Mam nadzieję, żę nadal będziecie chcieli ją czytać. A teraz zapraszam na dalszą część".
Następny tydzień po tym jak Natalia dowiedziała się o tym, że Gabi jest w ciąży nie wychodziła ze swojego pokoju, a tym bardziej z sypialni. Siedziała na łóżku słuchając Ylvis'a ( https://www.youtube.com/watch?v=jofNR_WkoCE ).
-,,What does the fox say?"- śpiewała wraz z słowami piosenki. Po chwili zaczęła się zastanawiać czemu ona właściwie cały czas słucha tego samego- Kurcze znudziło mi się to... Tylko czego teraz posłuchać? A dobra dam se spokój. Tylko, że ja teraz nawet boje się sama wyjść z domu, żeby nie zobaczyć Gabi, ani Piotrka. Jesteś... nie potrafię im tego wybaczyć... Nie wiem czemu...
Wkońcu jednak wyszła z domu i poszła do sklepu bo po tej ostatniej imprezie nic jej w lodówce nie zostało. Pech jednak trafił i w sklepie spotkała Piotrka.
-Hej Natalia! Co tam u ciebie? Jak się czujesz?- zaczął Piotr.
-Nic ciekawego.... -powiedziała nieśmiale.
-I jak tam po imprezie. Po Gabi było widać, że bawiłyście się nieźle!
-Oj tam... nie przesadzaj...- odpowiedziała Tala.
-Coś ty dzisiaj taka małomówna? Jak nigdy!- zdziwił się kolega.
-Wiesz co musimy pogadać. Tylko nie tutaj. Przejdziemy się do parku ?- zapytała.
-Tak, jasne... chodźmy.
Szli dobre dziesięć minut. Zatrzymali się w parku koło starego dębu.
-Ha... Pamiętasz to miejsce? Tu się poznaliśmy...- zaczęła Natalka.
-Oczywiście, że pamiętam... I wiesz co jeszcze się tu stało?- odparł były chłopak.
-Nie?
-Tu pierwszy raz cię pocałowałem...
-Pamiętasz to jeszcze? To było tak dawno...- uśmiechnęła się Natalia.
-No oczywiście... A tak w ogóle, to ja tęsknie za tobą, a właściwie za nami...- i pocałował ją. Z początku Tala wyrywała się, ale potem już zrozumiała, że oboje tego potrzebują...
Ala Natalia przerwała jednak chwilę namiętności i uciekła. Piotr spojrzał tylko jak biegnie w stronę ulicy. Nagle drogą przejeżdżał samochód, a zrospaczona Natalia wpadła wprost pod koła... Piotrek podbiegł do niej i zaczął płakać.
-Pomocy! Wez-wez-wezwijcie pomoc! Natalia obudź się Natalia...! Proszę...
* * *
Parę godzin później Natalia była już po trzech operacjach. Była bardzo słaba... Nie mogła nic mówić... Do sali weszła jednak Gabrysia.
-Tala, jesteś co ci ?
-Gabi... muszę ci coś powiedzieć...
-Mów kochana...
-Ja-ja-ja całowałam się z Piotrkiem i on chce byś ze mną szczęśliwy... Rozumiesz ze mną...
-,,What does the fox say?"- śpiewała wraz z słowami piosenki. Po chwili zaczęła się zastanawiać czemu ona właściwie cały czas słucha tego samego- Kurcze znudziło mi się to... Tylko czego teraz posłuchać? A dobra dam se spokój. Tylko, że ja teraz nawet boje się sama wyjść z domu, żeby nie zobaczyć Gabi, ani Piotrka. Jesteś... nie potrafię im tego wybaczyć... Nie wiem czemu...
Wkońcu jednak wyszła z domu i poszła do sklepu bo po tej ostatniej imprezie nic jej w lodówce nie zostało. Pech jednak trafił i w sklepie spotkała Piotrka.
-Hej Natalia! Co tam u ciebie? Jak się czujesz?- zaczął Piotr.
-Nic ciekawego.... -powiedziała nieśmiale.
-I jak tam po imprezie. Po Gabi było widać, że bawiłyście się nieźle!
-Oj tam... nie przesadzaj...- odpowiedziała Tala.
-Coś ty dzisiaj taka małomówna? Jak nigdy!- zdziwił się kolega.
-Wiesz co musimy pogadać. Tylko nie tutaj. Przejdziemy się do parku ?- zapytała.
-Tak, jasne... chodźmy.
Szli dobre dziesięć minut. Zatrzymali się w parku koło starego dębu.
-Ha... Pamiętasz to miejsce? Tu się poznaliśmy...- zaczęła Natalka.
-Oczywiście, że pamiętam... I wiesz co jeszcze się tu stało?- odparł były chłopak.
-Nie?
-Tu pierwszy raz cię pocałowałem...
-Pamiętasz to jeszcze? To było tak dawno...- uśmiechnęła się Natalia.
-No oczywiście... A tak w ogóle, to ja tęsknie za tobą, a właściwie za nami...- i pocałował ją. Z początku Tala wyrywała się, ale potem już zrozumiała, że oboje tego potrzebują...
Ala Natalia przerwała jednak chwilę namiętności i uciekła. Piotr spojrzał tylko jak biegnie w stronę ulicy. Nagle drogą przejeżdżał samochód, a zrospaczona Natalia wpadła wprost pod koła... Piotrek podbiegł do niej i zaczął płakać.
-Pomocy! Wez-wez-wezwijcie pomoc! Natalia obudź się Natalia...! Proszę...
* * *
Parę godzin później Natalia była już po trzech operacjach. Była bardzo słaba... Nie mogła nic mówić... Do sali weszła jednak Gabrysia.
-Tala, jesteś co ci ?
-Gabi... muszę ci coś powiedzieć...
-Mów kochana...
-Ja-ja-ja całowałam się z Piotrkiem i on chce byś ze mną szczęśliwy... Rozumiesz ze mną...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz