piątek, 9 maja 2014

Rozdział 8

,,Pora się Wyrwać"

     Kasia nadal siedziała w więzieniu. Nie mogła się doczekać aż wyjdzie na wolność. Nikt nie przepowiadał jej dobrej przyszłości. W końcu poszła do więzienia za molest.
-Ej no kurde! Wypuśćcie mnie!-krzyczała.
-Zamknij się!- zadarł się policjant.
-Nie, nie będę cicho! Lalalalalalalala! HA i coo!
-Przymknij się jest północ! Tu też panuje cisza nocna!
-Ooo. Widzę, że szanowny pan policjant też chciałby się przespać?
-Tak...- rzekł nieśmiale pan policjant- Ale nie mów nikomu...
-Dobrze. Ale za jedną małą przysługę...
-Jaką?
-Chodź tu, do mojej celi i mnie pocałuj, panie ............... yyyy....... Jak masz na imię?
-Jan. Jan Dąbrowski.
-No to teraz chodź tu do mnie...- powiedziała uwodzicielskim głosem Katarzyna.
Policjant był młody, nie mógł się więc oprzeć pięknej kobiecie. Wziął klucze i otworzył bez zawachania bramę celi.
-Podejdź bliżej, malutki, podejdź- Jan podchodził coraz bliżej-No śmiało Janie, śmiało. Bo moje usta są niecierpliwe...
     Nagle, gdy uroczy Jan podszedł do Kaśki, tak zaczęła go całować aż tamten nie mógł się opamiętać. Chciał od niej czegoś więcej. Ale Kaśka podstępnie wyciągnęła pistolet z jego kieszeni, a ten się nawet nie zorientował i przyłożyła go do jego głowy.
-Otwórz te drzwi, albo cię zabije gnoju!
-A-a-a-ale Kasiu... Ja się w tobie zakochałem... To miłość od pierwszego wejrzenia...
-Miłość jest dla głupków, idio*o!
-No-o-o-o ale jak to? Nigdy się nie zakochałaś w kimś? Nie poczułaś tego szczęścia, tych motyli w brzuchu?
Kasi zrobiło się przykro po tych słowach. Twarz jej posmutniała. Ona kiedyś kochała prawdziwie, czuła, że będzie zakochana na wieki z Damianem. A ten? Jak ją potraktował. Ani razu nie odwiedził jej w więzieniu. I to ma być przyszły nażeczony? Chyba żadna z nas nie chciałaby takiego... 
Po chwili zastanowienia jednak odezwała się.
-Miłość... miłość jest dla.... no dla idiotów. Niestety ja też nią jestem... A teraz żegnaj. I pamiętaj, abyś nie powiedział głupstw, kiedy inni będą cię pytali gdzie ja jestem! Hmm...? Umowa stoi?
-No jasne kochana. Nie zapomnę o tobie...- rzekł policjant,a Kaśka wybiegła z więzienia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz